Terapia ta liczy kilka tysięcy lat i prawdopodobnie pochodzi z Atlantydy. Była praktykowana w starożytnym Egipcie u Azteków i Majów. Do czasów współczesnych przetrwała wśród amerykańskich Indian Hopi i od nich przeniknęła do dzisiejszych praktyk uzdrawiających.
   Zabieg polega na zapaleniu ziołowej świecy i zatkaniu nią ucha pacjenta, który spokojnie leży na boku, aż do momentu wypalenia się jej do oznaczonej długości.
   Ta bezbolesna i przyjemna terapia usuwa skutecznie nadmiar woskowiny w uszach, aktywizuje przepływ limfy a tym samym działa na organizm oczyszczająco.
 
    Usuwa skutki stresu, zdenerwowania, rozdrażnienia, uspokaja i relaksuje. Pomaga w głuchocie, w szumach, szmerach i dzwonieniu w uszach, podrażnieniu uszu i zatok oraz bólach głowy i migrenach.    Świecowanie obu uszu trwa około 60 min. Najlepsze efekty osiąga się zwykle po zastosowaniu serii trzech zabiegów wykonywanych co dwa dni.
Zabieg wykonuje: Krystyna Sadura.